Wsparcie poprzez PayU
Imię:
Nazw.:
Email:
Wspieram kwotą:
Wsparcie poprzez paypal

W przytulisku ciąg kłopotów - nieszczęście goni nieszczęście……

Czytaj więcej...

Dziesięć dni temu Pestka [*] przegrała walkę z babeszją, tydzień temu malutkiego Niutka [*] pokonał koronowirus.
Wczoraj Hope [*] - to jej ostatnie zdjęcie. Wczoraj lekarze wykryli, że płuca Hope wypełniły się płynem, miała utrudnione oddychanie i prawie cały dzień miała podawany tlen. Pani Jola nie chciała się poddać. Ale Hope nie miała już chyba sił by walczyć... Hope [*] odeszła za Tęczowy Most.
Pozostał niesamowity smutek i żal - że nie udało się pomóc biednej suni, że pomoc przyszła za późno, że nikt wcześniej nie zauważył tego psiego nieszczęścia i nie chciał mu pomóc.
Pozostał również rachunek w lecznicy, ale nikt nie ma wątpliwości, że było warto. Bo Hope zasługiwała na szansę.

Wczoraj pani Jola napisała:
„USG kosztuje 95zł, w środę na USG jedzie Klara, Łatek i Gabi czyli nasza seniorka Gapcia. Następnie będzie musiała pojechać na USG Kropka, Neptun i Vega. Dzisiaj jestem bardzo zmęczona bo nie śpię już trzecią noc, bo siedziałam przy Hope, niestety choć dostała imię Nadzieja, nic z naszej nadziei nie wyszło, jedyne co mnie pociesza to to, że już nie cierpi.

Czytaj więcej...

Spanielka Hope leżała cała w dredach, podtruta, odwodniona …. Walczyła o życie... Odeszła za TM

Czytaj więcej...

>> Aktualizacja 10 listopad 2013r <<
Dzisiaj lekarze wykryli, że płuca Hope wypełniły się płynem - miała utrudnione oddychanie i prawie cały dzień miała podawany tlen. Pani Jola nie chciała się poddać. Ale Hope nie miała już chyba sił by walczyć...
Pozostał niesamowity smutek i żal - że nie udało się pomóc biednej suni, że pomoc przyszła za późno, że nikt wcześniej nie zauważył tego psiego nieszczęścia i nie chciał mu pomóc.
Pozostał również rachunek w lecznicy, ale nikt nie ma wątpliwości, że było warto. Bo Hope zasługiwała na szansę.
Hope [*]
_______

Czytaj więcej...

Pomóż Znajdkom zdobyć karmę

Czytaj więcej...To zajmie Tobie chwilę – pomóż Przytulisku Znajdki zdobyć karmę
Kochani, polubmy stronę Dolina Noteci
https://www.facebook.com/dolinanotecikarma
a zwierzaki z przytuliska Znajdki dostaną 100 kg pysznej karmy i nakarmimy ich puste brzuszki!
Zapraszajcie znajomych do udziału! Wystarczy polubić stronę.
Brakuje jeszcze ok. 500 „lubię to”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj więcej...

Lolek po operacji, Łatka znowu w lecznicy, Rysio u okulisty… znajdkowe długi

Czytaj więcej...

Lolek wczoraj miał robione badania krwi a dzisiaj był operowany – usunięto guz obtoczony grubą warstwą tkanki tłuszczowej. Więcej informacji o Lolku TUTAJ
Łatka z wysoką gorączką została przywieziona do lecznicy i przebywa w lecznicy. O Łatce więcej TUTAJ
Kocurek Leonek został wykastrowany i po zabiegu przebywa w lecznicy. Historia Leonka  TUTAJ
Kocurek Rysio ciągle miał kłopoty z oczami. Krople nie pomagały, już wiemy co mu dolega – przeczytaj o Rysiu  TUTAJ

Pani doktor wyszła naprzeciw prośbom i mimo jeszcze dużego długu przeprowadziła operację Lolka. Równocześnie pani doktor napisała oświadczenie o wysokości zadłużenia Znajdek na bieżący dzień. Dzięki ludziom o wielkich sercach dla zwierząt dług zmniejszył się ale niestety nadal pozostaje nam do spłacenia ogromna kwota 6213,17 zł, której fundacja nie jest w stanie udźwignąć. Wszystkim darczyńcom dziękujemy z całego serca.
Jesteśmy bardzo wdzięczni za pomoc w spłacaniu długu za ratowanie zwierząt w potrzebie. Każda złotówka jest ważna i zmniejsza znajdkowe zadłużenie. Znajdki dziękują z całego serca.

Czytaj więcej...

Pomóżmy Lolkowi wygrać walkę o życie!

Czytaj więcej...Lolek ma około 5 miesięcy. Lolkowi na pośladku wyrósł ogromny guz, średnicy około 10 cm!! Miał robioną biopsję. Dostaje leki i czekaliśmy na wyniki z laboratorium. Wyniki biopsji guza są bardzo złe. Stwierdzono skupiska komórek nowotworowych pobudzonych do rozplemu. Potrzebna jest natychmiastowa operacja usunięcia guza i przesłanie go do badania histopatologicznego celem postawienia ostatecznego rozpoznania. W załączeniu opis badania guza. W opisie widnieje imię Bolek, bo okazało się, że bracia Bolek (został wcześniej adoptowany) i Lolek zostały odwrotnie zaczipowani. Zdjęcia i więcej informacji o Lolku   TUTAJ
Lolek bardzo prosi o pomoc. Lolek nie może czekać! Jeżeli ktoś mógłby pomóc w opłaceniu operacji i leczenia Lolka, bardzo prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem „Lolek”.

 

 

 

 

Czytaj więcej...

Smutne dni z życia fundacji

Czytaj więcej...Niedaleko Warszawy jest taki mały, biedny domek wypełniony miłością aż pod sam dach... W tym małym, biednym domku zbierają się psie i kocie nieszczęścia żeby odzyskać siłę, zdrowie, wiarę w ludzi i nadzieję na lepszą przyszłość…… W bieżącym roku tak wiele psich i kocich nieszczęść trafiło do fundacji, że na leczenie, zabiegi operacyjne, sterylizacje i kastracje wydaliśmy już ponad 18000 zł (!). Większości zwierzaków udaje się pomóc w szybkim powrocie do zdrowia i znaleźć nowe domy. Są jednak takie, które wymagają długotrwałego leczenia i hospitalizacji, były też takie, które musieliśmy przetrzymywać w lecznicach, bo sami nie mamy dla nich miejsca.
Co dzieje się w fundacji? Nie dzieje się dobrze …..

Czytaj więcej...

Lolek pilnie potrzebuje pomocy – ma ogromnego guza na pośladku!!!

Czytaj więcej...

>>> Aktualizacja 11 październik 2013 <<<
Leczenie guza daje poprawę – guz zmniejszył się o 2/3. Czekamy na wyniki biopsji.

__________________
Kolejny znajdkowi psiak bardzo potrzebuje pomocy. Lolkowi na pośladku wyrósł ogromny guz, średnicy około 10 cm!! Miał robioną biopsję. Dostaje leki i czekamy na wyniki z laboratorium. 
Tosia bardzo przeżywa chorobę brata i opiekuje się bratem. Dzieciaki są ze sobą bardzo zżyte. Tosia jest nieśmiała i chowała się za bratem, kiedy widziała obok dużego psa. Lolek za to przyjął rolę obrońcy i nie odstępował siostry na krok. Teraz Tosia jest cały czas obok brata. Więcej zdjęć i informacji o psiakach  TUTAJ

Mamy jeszcze niezapłacone rachunki za wcześniejsze leczenie psiaków i nasi podopieczni są przyjmowani pod warunkiem zapłaty w dniu wizyty. Jeżeli ktoś mógłby pomóc w opłaceniu badań i leczenia Lolka, bardzo prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem „Lolek”. 

Czytaj więcej...

Kociak leżał przy wejściu do marketu i nikt ......

Czytaj więcej...Nie wiadomo skąd przy wejściu do Marketu Tesco (ul. Stalowa) pojawiło się malutkie kocie dziecko. Brudny, wychudzony i zmarznięty kociak daremnie próbował zwrócić na siebie uwagę. Ludzie zajęci zakupami nie zwracali uwagi na maleństwo błagające o pomoc. Zrezygnowany, zmarznięty kociaczek zwinął się w kłębek przy samych drzwiach wejściowych ……..
Nie wiadomo co stałoby się z maluszkiem gdyby p.Jola wracając z lecznicy nie podjechała do marketu. Zauważyła leżący kłębuszek wśród nóg biegających ludzi i …………. do przytuliska trafił kolejny kociak w potrzebie. Nie mogła tam zostawić to malutkie, bezbronne kocie dziecię.
Nie znamy jeszcze płci kociaka. 

Czytaj więcej...

SZEŚĆ KOTÓW MUSI NATYCHMIAST OPUŚCIĆ LECZNICĘ!!!

Czytaj więcej...

UWAGA!!! PILNE!!!
SZEŚĆ KOTÓW MUSI NATYCHMIAST OPUŚCIĆ LECZNICĘ!!!
NIE MAMY DOKĄD ICH ZABRAĆ!!!
Kochani, musimy dziś w trybie natychmiastowym zabrać koty z jednej z lecznic, w której mamy dług. Sprawa wygląda dramatycznie, bo nie jesteśmy przygotowani na taką ewentualność - z powodu braku funduszy nie udało się nam dokończyć prac na kojcem dla kotów, a przytulisko pęka w szwach od psiaków - p. Jola nie ma już nawet gdzie ustawić klatek kennelowych!

Prosimy, jeśli ktoś mógłby zaoferować tymczasowe schronienie dla któregoś z kotów (nawet w klatce kennelowej), to będzie dla nas ogromne wybawienie.
Do zabrania są koty przedstawione na zdjęciu. O każdym z kotków więcej informacji  TUTAJ

 

 

 

 

 

 

Chude, chore - dwa kociaki Maciuś i Gacuś

Czytaj więcej...

Chude, chore - dwa kociaki Maciuś i Gacuś
Tak to już jest , że na miejsce jednego adoptowanego zwierzaka trafiają zaraz kolejne bidy...
Kociaki są przeraźliwie chude i zabiedzone, pod futerkiem można policzyć każdą kostkę. Maluchy musiały od dawna głodować, bo jak tylko poczuły jedzenie rzuciły się na nie jak małe psiaki. Czarny kotek Gacuś prawie w ogóle nie wystawiał pyszczka z miski. Tygrysi kotek ma na imię Maciuś. A pyszczki oprócz tego, że piękne są też niestety zaropiałe. Więcej zdjęć  TUTAJ

Więcej informacji zamieścimy już wkrótce, a tymczasem błagamy o wsparcie. Z powodu długów, mamy już wielki problem, żeby ulokować zwierzaki w którejkolwiek z pobliskich lecznic... A przecież one nie rozumieją, że nie mamy pieniędzy, żeby im pomóc...  

Czytaj więcej...

Malutka sunia Sisi leżała przy drodze ….

Czytaj więcej...

Czasami zastanawiamy się, jak to jest, że tak wielu ludzi przemieszcza się ulicami miasta nie zauważając tragedii, która dzieje się na ich oczach. Ten szczeniaczek (sunia) leżał przy krawężniku zupełnie bez ruchu.
Początkowo p. Jola myślała, że malutkie ciałko to kot lub duży szczur. Okazało się, że to... szczeniak pokryty kleszczami. Sunia nie miała zupełnie siły się ruszać i widać było, że nie jest z nią dobrze.
Mimo późnych godzin wieczornych pani Joli udało się zawieść malutką do najbliższego weterynarza, który przyjął psinkę po godzinach pracy (i to pomimo naszego długu - dziękujemy!).
Sunia ma ok. 6 tygodni i waży 2,5 kg, choć na zdjęciach wydaje się starsza i większa.
Z tego drobnego ciałka zostało zdjętych ponad 60 kleszczy... Nie wiemy, jak długo sunia była w takim stanie.
Jak się tego spodziewaliśmy malutka ma babeszjozę i ciężką anemię. Do tego dochodzą jeszcze problemy z oddychaniem. Całkiem sporo nieszczęścia jak na takiego maluszka.
Obecnie szczeniaczek otrzymuje już leki ale jeśli kolejne badanie krwi nie będzie lepsze, sunia będzie musiała mieć przetaczaną krew. Sunia dostała imię Sisi. 
Jeśli ktoś mógłby nas wspomóc złotówką (dane poniżej) lub kupnem karmy Royal Canin Starter (prosimy o kontakt telefoniczny, tel. 664 821 160), bylibyśmy bardzo wdzięczni...

Czytaj więcej...

Kociaki żywcem zakopywane….

Czytaj więcej...

Te cztery kociaki, zakopywane żywcem przez kilku chłopców, uratowała przechodząca w pobliżu kobieta. Kobieta nie mogła zabrać kociaków do siebie i przyjechały do przytuliska.
Maluchy mają około miesiąca (ur. sierpień 2013r) i same jedzą. Kociaki były zarobaczone, z biegunką i kocim katarem.
Nie znamy przeszłości kociaków i nic nie wiemy ani o ich mamie ani o ewentualnym rodzeństwie. Są dwie szylkrecie kotki i dwa kocurki o przepięknym czarnym futerku z dłuższym włosem. Kociaki są bardzo niedożywione, dwie kotki i jeden z kocurków ważą po 400 g a drugi kocurek waży tylko 300 g.
Pilnie potrzebna jest karma dla kociaków Royal Canin Pediatric Weaning oraz fundusze na leczenie uratowanych kociaków.
Nie mogliśmy odmówić przyjęcia przywiezionym nam kociakom a z drugiej strony nie mamy miejsca (nie mamy funduszy na budowę woliery i rozbudowę kociarni). Aktualnie lecznice nie chcą przyjmować naszych zwierząt dopóki nie spłacimy długu.

Czytaj więcej...

Pilne Potrzeby

Potrzebujemy ochrony antykleszczowej

obroże FORESTO i tabletki BRAVECTO  KLESZCZE

Albert niepełnosprawny psiak 

Potrzebne fundusze na pieluchomajtki

Więcej pod linkiem ALBERT

Darowizna dla znajdek

Fundacja ZNAJDKI PRZYTULISKO k/Radzymina

Krusze 132  05-240 Tłuszcz

PEKAO S.A.
 konto:  91 1240 1082 1111 0010 4867 8484
Dla przelewów zza zagranicy:


IBAN:  PL91 1240 1082 1111 0010 4867 8484


BIC:    PKOPPLPW


lub PAYPAL  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ta strona wykorzystuje Cookies. Aby dowiedzieć się więcej kliknij Politykę Prywatności.

Akceptuję pliki cookie.