Jurand

 Jurand ma dom

Jurand napisał:
"Nazywam się Jurand mam około pięciu lat (ur. 2006r), zostałem oblany ukropem i nie mam sierści na zadzie, bardzo mnie bolało a oni jeszcze szturchali mnie jakimiś kijami i zrobili coś takiego z moimi oczami, że nic nie widzę. Uciekłem i zamieszkałem pod działkami, czasami dali mi jeść i pić jacyś ludzie, a ja tak tam leżałem, bo gdzie miałem pójść jak nie wiem co się wokół mnie dzieje. Dobrze, że jeszcze słyszę, przyszli jacyś ludzie, powiedzieli, że mnie zabierają i mi pomogą. Pojechałem z jedną Panią, głaskała mnie i mówiła, że zrobi wszystko, żebym choć trochę widział, a jeśli to się nie uda, to pozostanę u niej na zawsze. Potrzebuję pomocy na wizytę u okulisty i chirurga, który musi usunąć jedno oko, bardzo mnie ono boli i ropieje, a drugie może temu okuliście uda się uratować. Proszę pomóżcie mi, płacąc za wizytę u lekarzy, lub złóżcie się po parę groszy, żebym już nie cierpiał."

I pewnego dnia........... zmieniło się życie Juranda, napisał tak:
"11 grudnia 2011 roku zostałem... porwany!!!
Na dzień dobry wsadzili mnie do bagażnika (jak na filmach) i wywieźli do lasu..."
Co było dalej? Zapraszamy na blog, gdzie opisano pierwsze dni w nowym domu widzane oczami Juranda i oczami jego nowej rodzinki  NOWY DOM

Pilne Potrzeby

Potrzebujemy ochrony antykleszczowej

obroże FORESTO i tabletki BRAVECTO  KLECZSZE

Albert niepełnosprawny psiak 

Potrzebne fundusze na pieluchomajtki

Więcej pod linkiem ALBERT

Darowizna dla znajdek

Fundacja ZNAJDKI PRZYTULISKO k/Radzymina

ul. Polskich Skrzydeł 4/87   
03-982 Warszawa


PEKAO S.A.
 konto:  91 1240 1082 1111 0010 4867 8484
Dla przelewów zza zagranicy:


IBAN:  PL91 1240 1082 1111 0010 4867 8484


BIC:    PKOPPLPW


lub PAYPAL  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ta strona wykorzystuje Cookies. Aby dowiedzieć się więcej kliknij Politykę Prywatności.

Akceptuję pliki cookie.