
Do przytuliska trafił nowy psiak. Na razie jest lękliwy, nie umie się odnaleźć w nowym miejscu, jest zdezorienotowany. Widać, że w swoim krótkim życiu widział już zbyt wiele złego i nabrał rezerwy do dwunożnych, którzy bardziej kojarzą mu się z „latającymi kamieniami” i „bijącymi kijami” aniżeli z jedzeniem, ciepłem lub bezpieczeństwem. Niemniej NZT jest młodziutki (prawdopodobnie urodził się we wrześniu 2011), więc napewno uda nam się przekonać go siebie i udowodnić, że nie wszyscy ludzie są źli.. NZT bardzo potrzebuje kochającego człowieka, któemu mógłby zaufać.


